Nowa maszyna Marcina

12-11-2012, 14:52 | Agnieszka

- Czuję radość i „wiatr w żaglach” mimo, że mój wózek „wyciąga” maksymalnie 6 km/godz. – mówi Marcin, wyprzedzając pieszych. Od roku porusza się na nowym wózku, który wspólnymi siłami kupili mu Pomagacze. Nowa maszyna jest leciutka, ma wbudowane silniczki w piastach kół i joystick do sterowania.

Marcin mimo swojej niepełnosprawności stał się samodzielny. Wielu Poznaniaków na pewno z widzenia zna Marcina, ponieważ codziennie jeździ do pracy przez centrum miasta. Wcześniej mama była jego cieniem – wszędzie musiała go wozić, ponieważ stary wózek był kompletnym gratem. Marcin ma słabe ręce, więc sam nie mógł prowadzić wózka. Dlatego odpychał go nogami, co wymagało dużego wysiłku z jego strony i nie zawsze było bezpieczne – na przykład na przejściach dla pieszych, gdzie zielone światło było za krótkie, żeby Marcin mógł przejechać. Także w deszczową i śnieżną pogodę musiał uważać, żeby się nie przewrócić na śliskiej powierzchni.

Na wózek przystosowany do potrzeb Marcin czekał 8 miesięcy. - Na nowym wózku jeździ się wygodnie, a poza tym czuję się jak „gość”. Rozumiecie, o co mi chodzi? – mówi Marcin. Teraz może pojechać, dokąd go tylko koła poniosą. Różnicę widać gołym okiem – zobaczcie sami!

Oczywiście krawężniki nie stały się niższe, a podjazdy mniej strome, jednak samodzielność jest dla Marcina największym prezentem. Sam, bez wsparcia sprawnych osób, nie mógłby jej osiągnąć.

Siepomaga: Co najbardziej cenisz w ludziach, którzy Ci pomogli?

Marcin: Bezinteresowność. Mam łzy wzruszenia w oczach, gdy o nich myślę.

Chciałbyś im coś powiedzieć?

Oczywiście, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim i każdemu z osobna. Każda wpłata była dla mnie krokiem ku lepszemu życiu i to właśnie dzięki ludziom dobrej woli mogę dziś być bardziej samodzielny. Słowa nie są w stanie wyrazić tego, co czułem, kiedy widziałem, że ktoś wpłacił pieniądze, bym ja znalazł się bliżej celu. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Ja większości z tych ludzi nie znam, ale wiem, że mogę ich nazwać przyjaciółmi. Dziękuję Wam!


Oceń ten post:
minusplus
(ocena: +1, głosów: 1)
Loading ... Loading ...

Tagi: , ,

Skomentuj