Najdłuższy rajd charytatywny

06-08-2012, 16:47 | Agnieszka

W połowie lipca Ernest i Marcin wyruszyli w męską wyprawę do stolicy Mongolii. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, lato się zaczęło, każdy gdzieś wyjeżdża, jednak dla nich bodźcem do życiowej podróży nie było słońce ani żądza przygody, lecz chęć pomocy potrzebującym dzieciom.

Do podróży zaczęli się przygotowywać kilka miesięcy wcześniej. Mongol Rally 2012 – bo tak się nazywa akcja – to rajd charytatywny, w którym biorą udział drużyny z całej Europy. Ich celem jest dotarcie do stolicy Mongolii, a po drodze zachwycenie swoją wyprawą jak największą ilość darczyńców, którzy wesprą w geście serca ich cele charytatywne.

Każda drużyna jedzie z misją zebrania pieniędzy dla mongolskiej organizacji charytatywnej Lotus Children’s Centre. Fundraising to trudne zadanie, dlatego podróż musiała być długa, żeby zdążyli opowiedzieć o idei charytatywnego rajdu jak największej ilości osób. A po drodze trochę tych osób spotykali. Począwszy od pożegnania w małym urokliwym Żaganiu, skąd pochodzą, poprzez oficjalny start w Czechach i dalej przez Węgry, Rumunię, Bułgarię, Turcję, Iran, Turkmenistan, Kirgistan. Obecnie nadal są w „stanach”  i coraz bliżej celu.

Organizatorzy rajdu zdawali sobie sprawę, że mimo międzynarodowego charakteru imprezy to rodacy będą najbardziej wspierać swoje ekipy. Warto przypomnieć, że Jadwiga Project to jedyna polska drużyna w tym rajdzie. Dlatego też wspierają także polską organizację charytatywną. Najchętniej pomogliby wszystkim, dlatego swoje niezdecydowanie przekazali w ręce, a właściwie klikające palce internautów, którzy w głosowaniu wyłonili Fundację Przyszłość dla Dzieci. Ogólnie oddano 6.688 głosów, dlatego celem jest zebranie przynajmniej takiej kwoty w złotych. Wiemy już, że zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na realizację projektu „Zaczarowany bębenek”, którego celem jest pomoc dzieciom niesłyszącym.

Zachęcamy wszystkich do śledzenia trasy i losów Jadwigi. Chłopaki zapewniają, że to nie koniec tej przygody i po powrocie szykują kolejne dobroczynne atrakcje. A już teraz można podążać ich koleinami i dorzucić się do zbiórki. Cel jest szczytny, akcja fantastyczna. Na stronie GPS.eu można zobaczyć, gdzie aktualnie znajdują się Ernest i Marcin oraz jaką trasę przejechali.

 

Oceń ten post:
minusplus
(ocena: +4, głosów: 4)
Loading ... Loading ...

Tagi: , , , ,

Skomentuj