Przez cały rok biegał dla WOŚP-u

24-01-2012, 13:40 | Agnieszka

I dobiegł do 20.finału WOŚP. Na początku sam nie wiedział, czy się uda – zarówno przebiec te 250 km, w końcu dopiero zaczynał przygodę z bieganiem, jak i zebrać pieniądze na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. O wszystkim pisał na swoim blogu. Emocje po wielkim orkiestrowym wybuchu tylko co opadły, a Sebastian już myśli o kolejnej akcji.
Siepomaga: Ile dni biegłeś dla WOŚP-u?

Sebastian Doliński: Moją akcję rozpocząłem w połowie stycznia 2011 r. Byłem ciągle pod wrażeniem 19. Finału WOŚP w Luton. Mówiło się wtedy, że przydałoby się, aby Polacy włączali się w działalność charytatywną przez cały rok. Duży wpływ miała również działalność dobroczynna Brytyjczyków. To jeden z najbardziej zaangażowanych narodów Europy, jeżeli chodzi o wolontariat. Tak zrodził się pomysł, aby biegać i zbierać pieniądze dla WOŚP. Aby zrealizować ten cel, potrzebowałem narzędzi do wspierania mojej akcji. Tak trafiłem na stronę Siepomaga.pl. Dodatkowo, ściągnąłem aplikację na telefon, która mierzy pokonaną odległość i wyświetla ją na Google Maps. Ostatnie kilometry w ramach akcji przebiegłem 6 stycznia 2012 r.

SP: Akcja się zakończyła, Twoja puszka dla Wielkiej Orkiesty jest pełna. Co dalej – koniec z bieganiem?

SD: Wpływ biegania na moje życie miałem okazję zaobserwować dopiero po roku. Widzę, że dzięki bieganiu czuję się lepiej zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Jeżeli miałbym wyliczyć, jakie korzyści dało mi to bieganie, lista zawierałaby kilkadziesiąt pozycji. Jednak najważniejsza w mojej akcji była możliwość pomocy chorym dzieciom. Tak więc w tej chwili trudno mi sobie wyobrazić, abym z tych wszystkich fantastycznych korzyści miał zrezygnować. Będę biegał dalej, chociażby w ramach nowej akcji charytatywnej.

SP:  Zainspirował Cię poprzedni Finał WOŚP. W jaki sposób grałeś w tym roku dla Orkiestry?

SD: W tym roku, tak samo jak w poprzednim, Finał WOŚP spędziłem w Luton. Starałem się pomóc w jego organizacji. Finał udał się znakomicie. Przez cały dzień odbywały się aukcje i koncerty polskich zespołów, wolontariusze zbierali pieniądze. Naszym gościem specjalnym była brytyjska grupa New Groove Formation grająca muzykę ska. W tym roku było więcej ludzi na koncertach, co dobrze wróży na przyszły rok i kolejny Finał. Zdjęcia z Finału w Luton można obejrzeć w galerii.

SP: Jakie są rezultaty Twojej akcji? Każdy może zobaczyć stronę Twoje zbiórki biegowej. Ale to chyba nie jedyny efekt…

SD: W ramach akcji „Biegnę Dla WOŚP” przebiegłem 250 km i uzbierałem 321 zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Połączenie biegania z działalnością charytatywną przyniosło rezultaty, które przerosły moje oczekiwania. Z jednej strony byłem dużo bardziej zmotywowany do biegania przez cały rok, ponieważ publiczne ogłoszenie mojego celu wielokrotnie „wyciągnęło mnie za uszy” z domu. Zaskoczeniem była również ofiarność Brytyjczyków, którzy pośpieszyli z wpłatami. Jak widać, taka forma sponsorowanej dobroczynności jest od dawna mocno zakorzeniona na Wyspach.

Trudno nie docenić również aspektu edukacyjnego. Swoją akcją zainteresowałem co najmniej kilka osób, które rozpoczęły bieganie lub inny sport. Część z nich zadeklarowała chęć udziału w kolejnej akcji charytatywnej „1500 Dla WOŚP”.

Kolejna sprawa to zdrowie. Po roku biegania czuję się zdrowszy. Nigdy wcześniej nie biegałem, ani profesjonalnie, ani amatorsko. W moim przypadku chodziło bardziej o spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Przed samą akcją biegałem przez kilka miesięcy – raz, dwa razy w tygodniu. Kiedy przychodził czas jesienno-zimowy, zdarzały mi się przeziębienia. Od roku ani razu nie chorowałem. Widzę, że bieganie to znakomity sposób na podwyższenie odporności organizmu oraz spalenie dodatkowych kalorii.

Obiecałem również, że jeżeli uda mi się zrealizować cel, tzn. uzbierać 250 zł na WOŚP, to z własnej kieszeni dodam drugie tyle. Zrobiłem to, oczywiście, tak jak obiecałem, podczas Finału w Luton.

SP: Pod koniec akcji przebiegłeś już 250 kilometrów, a puszka nie była jeszcze pełna. Jak udało Ci się uzbierać brakującą kwotę?

SD: Stało się to głównie dzięki moim przyjaciołom z firmy Erapa UK z siedzibą w Luton, która zajmuje się systemami pakowania. To dzięki ich ofiarności uzbierałem 51 funtów i tym samym zrealizowałem swój cel. Dziękuję również pozostałym darczyńcom, którzy wpłacali pieniądze za pomocą serwisu Siepomaga.pl

SP: Będziesz kontynuował biegową działalność charytatywną?
Wspólnie z kilkoma osobami planujemy przeprowadzić akcję “1500 Dla WOŚP”. Chcemy pokonać 1500 km (przybliżona odległość pomiędzy Polska i Wielką Brytanią) oraz uzbierać na następny Finał 1500 zł. Nasza zbiórka już jest na Siepomaga. Zachęcam wszystkie osoby, które chcą przez cały rok wspierać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, do wzięcia udziału w naszej akcji. Jeżeli uprawiasz jakiś sport, spacerujesz z dzieckiem, wyprowadzasz psa, chodzisz piechotą do pracy i posiadasz w telefonie aplikację, którą możesz mierzyć pokonaną odległość, to gorąco zapraszam do aktywnego zbierania pieniędzy na rzecz WOŚP.

_______________________
I na koniec podziękowania:
Przez serwis Siepomaga.pl dziękuję moim przyjaciołom z firmy Erapa UK z siedzibą w Luton, która zajmuje się systemami pakowania. To dzięki ich ofiarności uzbierałem 51 funtów i tym samym zrealizowałem swój cel 250 zł. Dziękuję również pozostałym darczyńcom, którzy wpłacili pieniądze. Serwis Siepomaga.pl to znakomite miejsce do zbierania pieniędzy na sprawdzone cele charytatywne.
Kolejne podziękowania należą się Tygodnikowi Wizjer oraz jego internetowemu wydaniu www.Wizjer.co.uk za całoroczny patronat medialny. Dziękuję również mojej żonie Kasi i córce Julii za aktywny udział w zbieraniu funduszy.

Zdjęcia: 1

Oceń ten post:
minusplus
(ocena: +1, głosów: 1)
Loading ... Loading ...

Tagi: , ,

(2) Komentarzy

  1. [...] na stronie SiePomaga.pl Powiedz o mnie innym:Dodaj do ulubionych:LubięBądź pierwszą osobą, która doda ten do listy [...]

  2. Karolina says:

    Brawo Sebastian! W tym roku przyłączę się do akcji :) W grupie siła!

Skomentuj