Kilometry dla Filipka

07-02-2011, 11:58 | Agnieszka


Wspólnota „Betlejem” z Jaworzna, decydując się na udział w Maratonie Maltańskim, wiedziała, że chce go przebiec nie dla wyniku, ale dla kogoś. A dokładniej, by pomóc zebrać pieniądze na potrzebny sprzęt lub leczenie. Gdy zaczynali treningi na początku zimy, nie wiedzieli, komu zadedykują swój bieg. Aż do momentu, w którym usłyszeli historię półtorarocznego Filipka Glinieckiego – nie mieli już wątpliwości, że  właśnie dla niego pobiegną maraton.

27 lutego na mecie na Malcie stanie 4 mieszkańców Wspólnoty i 3 przyjaciół. Zgłaszają się też kibice, którzy chcą być świadkami tego niezwykłego biegu. Jest przynajmniej kilka powodów, dla których ten bieg można nazwać wyjątkowym.

Betlejem, znaczy dom chleba

Pierwszym z nich są uczestnicy i organizator akcji „Kilometry do życia”, ksiądz Mirosław Tosza. Kilkanaście lat temu otworzył w Jaworznie dom dla bezdomnych, w którym znalazło schronienie, ale przede wszystkim drugiego człowieka, ponad 500 bezdomnych. – Bo z bezdomności wychodzi się nie gdzieś, ale do kogoś – mówi ksiądz. Na utrzymanie zarabiają pracą własnych rąk, angażują się też w pomoc dla potrzebujących. Po koniec lutego pojadą na Maltę, by pobiec maraton dla Filipka. Wiedzą, że jeśli zaangażują się w życie innych osób, są na najlepszej drodze do odzyskania sensu własnego życia. Codziennie trenują po kilkadziesiąt kilometrów, w sumie zamierzają przebiec 274 km. I każdy z nich z myślą o operacji serca Filipka.

Serce Filipka

Filipek Gliniecki urodził się z ciężką wadą serca. Przeszedł już dwie operacje, trzecia, a zarazem ostatnia, odbędzie się w połowie 2011 roku. Dzięki wsparciu wielu dobrych ludzi, zebrano już 70 proc. z potrzebnych 80 tyś. zł. Operacja Fontana, po której serduszko chłopca będzie mogło normalnie funkcjonować, polega na połączeniu żyły głównej dolnej z tętnicą płucną bez użycia serca jako pompy systemowej.

42 kilometry dobroci

Każda okazja jest dobra, by pomagać. Dlatego włączamy się w akcję biegową dla Filipka i zachęcamy razem z debiutującymi maratończykami do ufundowania chociaż jednego kilometra biegu. Aby zebrać całą kwotę potrzebną na operację, potrzeba 274 osób, które zasponsorowałyby 1 km kwotą 100 zł. Ale przecież można zrzucić się na kilometr, albo chociaż na pół – każde wsparcie jest niezwykle cenne. Przecież sprawi, że mocniej zabije serce malutkiego Filipka, przed którym jeszcze całe piękne życie. Będzie miał niejedną okazję, by wszystkim podziękować.

Oceń ten post:
minusplus
Brak ocen
Loading ... Loading ...

Tagi: , , , , ,

Skomentuj