Biegnę dla WOŚP

22-02-2011, 16:37 | Agnieszka


Zalet biegania jest wiele, jednak wciąż niewielu biegaczy dostrzega wyjątkową z nich – możliwość pomocy innym. 15 stycznia Sebastian zaczął odliczać pierwszy z 250 kilometrów, które ma zamiar przebiec do następnego finału Wielkiej Orkiestry. Założył zbiórkę, na której pokonane kilometry chciałby zamienić na złotówki. Jeżeli uzbiera więcej od założonej kwoty, zwiększy dystans. Ponadto, podczas 20. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dorzuci od siebie drugie tyle .

Kolejny finał WOŚP za nami, do następnego prawie rok. Dlaczego zaczynasz zbiórkę już teraz?

Pomysł akcji Biegnę Dla WOŚP narodził się bardzo spontanicznie. Właśnie zakończył się 19 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, więc emocje związane ze wspólnym zbieraniem pieniędzy dla dzieci są ciągle żywe w mojej pamięci.

Na sam pomysł biegania dla WOŚP wpadłem podczas… biegania. Kilka razy w tygodniu biegam rano dla utrzymania kondycji i zdrowia. Te moje poranne sesje biegowe są raczej krótkie, ale za to bardzo kreatywne. Często dobre pomysły pojawiają się właśnie wtedy – prawdopodobnie za sprawą dobrego dotlenienia mózgu :)

Na pomysł zbierania pieniędzy podczas biegania zwróciłem  uwagę w Wielkiej Brytanii. Tutaj taka forma wspierania akcji charytatywnych ma bardzo silne tradycje. Sam wspierałem kilka osób, które uczestniczyły w takich biegach sponsorowanych na rzecz różnych organizacji.

Gdzie biegasz kilometry dla WOŚP?

Biegam stale w moim ulubionym parku w Luton (UK): People’s Park – Bell’s Close

250 km to bardzo dużo…ale nie planujesz przebiec całego dystansu za jednym razem. Ile km dziennie chciałbyś pozostawić w tyle?

Jeżeli spojrzeć na dystans 250 km jednorazowo, to rzeczywiście wydaje się dużo. Ale rozłożone w rocznym okresie jest do zrealizowania przez każdą osobę, która chciałaby po prostu pooddychać świeżym powietrzem, dysponując 30 minutami dziennie. Gorąco zachęcam wszystkich do biegania. To tanie, przyjemne, zdrowe, budujące zajęcie dla każdego. Biegam średnio 1-1,5 km dziennie, więc myślę, że każdy może pokonać taką odległość.

Dlaczego spośród kilku tysięcy organizacji chcesz wesprzeć właśnie Wielką Orkiestrę?

Myślę że WOŚP jest szczególnym wydarzeniem w Polsce. Czuję się dumny, opowiadając o tej akcji Brytyjczykom. Kwoty, które co roku zasilają konto fundacji, robią wrażenie pod każdą szerokością geograficzną. Cel zbierania pieniędzy jest mi bardzo bliski. Nie ma chyba rodziny w Polsce, która by się nie zetknęła ze sprzętem Orkiestry w szpitalach, akcjami edukacyjnymi fundacji czy chociażby Przystankiem Woodstock. Myślę że Orkiestra pokazuje prawdziwe oblicze Polaków. Jesteśmy ludźmi chętnie dzielącymi się z innymi, lubimy się organizować,  robić coś wspólnie i do tego jesteśmy bardzo kreatywni.

Obecnie nie trzeba przyjeżdżać do Polski, by wziąć udział w finale WOŚP. Sztaby tworzą się na całym świecie, wszędzie tam, gdzie jest chociażby garstka Polaków. Gdzie Ty spędziłeś ostatni finał?

Mieszkam w Luton wraz z moją żoną Kasią i córką Julią. Mamy to szczęście, że od dwóch lat Tygodnik Wizjer organizuje finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas ostatniego finału bawiliśmy się rewelacyjnie z ludźmi bardzo wielu narodowości, próbując zaszczepić wśród nich ducha Orkiestry. Ale tak naprawdę jestem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy od zawsze :) Staram się brać udział w każdym finale, bez względu na to, gdzie akurat jestem. Mam nadzieję, że będę grał z Orkiestrą Jurka Owsiaka do końca świata…

Czym się zajmujesz, gdy nie biegasz dla WOŚP?

Mieszkam i pracuję w Luton. Oprócz tego prowadzę firmę reklamową działającą w mediach społecznościowych. Staram się przy okazji wspierać ważne inicjatywy dla społeczności lokalnej, takie jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Bo właśnie dzięki akcji Jurka Owsiaka, te małe lokalne społeczności mają okazję poczuć swoją siłę, niosąc pomoc i dobrze się przy tym bawiąc. Właściwie nie ma znaczenia, gdzie mieszkasz – w małej miejscowości czy w dużym mieście, w Polsce czy za granicą – wszędzie można pomagać.

I każdego dnia. Niektórzy pomaganie wpisują na listę codziennych zadań. Jak to jest u Ciebie?

W Wielkiej Brytanii ludzie biorą udział w różnych akcjach charytatywnych przez cały rok. Wspierałem różne akcje moich znajomych, którzy biorą udział w biegach, maratonach, a nawet tracą kilogramy na rzecz organizacji charytatywnych, szukając przy tym sponsorów. Wspieram również polską społeczność zorganizowaną wokół Active Polish Community w Luton. Teraz przyszedł czas na moje bieganie i zbieranie pieniędzy dla WOŚP.

Twoja córeczka dopiero zaczyna poznawać świat. Będziesz ją uczył wrażliwości na drugiego człowieka?

Nasza Julia ma 20 miesięcy – to był jej pierwszy Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, i na pewno nie ostatni. Julka chodzi do przedszkola, w którym ma styczność z różnymi akcjami charytatywnymi. Ale oczywiście od najmłodszych lat uczę ją, że pomoc innym jest naszym obowiązkiem i przyjemnością. Pomaganie potrzebującym czyni mnie i moją żonę szczęśliwszymi ludźmi i myślę, że moja córeczka będzie się tego uczyć poprzez obserwację swoich rodziców. Pomoc innym jest bowiem częścią naszego życia.

Co jest dla Ciebie większym wyzwaniem – uzbieranie planowanej kwoty na WOŚP, czy pokonanie założonego dystansu?

Pierwszy raz zbieram pieniądze w ten sposób, więc nie mam za sobą żadnych doświadczeń. Przebiegnięcie tego dystansu nie jest wielkim wyzwaniem, ponieważ 1 km dziennie jest w stanie przebiec chyba każdy. Najważniejszym elementem mojej akcji jest systematyczność.

Kwestia finansowa leży w Państwa rękach, dlatego  bardzo proszę o wsparcie mojej akcji na portalu Siepomaga.  Każdy może dokonać wpłaty za pomocą płatności online i kart płatniczych.

Dodatkowo, podczas 20 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Luton w styczniu 2012 r. wpłacę od siebie taką samą kwotę, którą uda mi się uzbierać poprzez akcję Biegnę Dla WOŚP. To znakomity interes, dlatego że każda Wasza złotówka zostanie podwojona poprzez moją wpłatę.

Jak oceniasz kulturę pomagania w Polsce?

Myślę że z roku na rok jest coraz lepiej. Polacy coraz chętniej pomagają, w miarę jak nasze społeczeństwo pomału się bogaci. Coraz więcej pomysłów na pomaganie podsuwają same organizacje charytatywne w Polsce oraz takie inicjatywy, jak Siepomaga. Potrzebujemy tylko, aby pomoc stała się częścią życia codziennego, abyśmy nie pomagali tylko raz w roku. Któraś z organizacji promowała się kiedyś za pomocą hasła: „Dobro czyń cały rok” i myślę, że to jest dobry kierunek.

Polacy chętniej wpłacają pieniądze niż organizują własne zbiórki. Myślisz, że to się zmieni?

Dużą szansę na zachęcenie ludzi do organizowania własnych zbiórek widzę w mediach społecznościowych, których jestem wielbicielem. To takie portale jak siepomaga.pl, facebook, nasza-klasa, twitter, czy youtube dają szansę zaistnieć ludziom poprzez darmowy dostęp do szerokiego grona użytkowników. Akcje charytatywne są dobrze oceniane przez internautów i ta grupa społeczna chętnie włącza się w różne inicjatywy.

Internet jest dobrym miejscem do angażowania innych osób do akcji charytatywnych, poszukiwania sympatyków czy wolontariuszy. Zachęcam również do przechodzenia z rzeczywistości wirtualnej do działań rzeczywistych, jak chociażby akcja Biegnę Dla WOŚP, gdzie korzyści znajdują wszystkie strony działalności charytatywnej.

Dziękuję za rozmowę i pozdrawiam wszystkich użytkowników portalu Siepomaga.pl. Zapraszam na mój blog, gdzie możecie śledzić postępy akcji.

Oceń ten post:
minusplus
Brak ocen
Loading ... Loading ...

Tagi: , ,

(1) Komentarz

  1. [...] zbierania pieniędzy dla WOŚP. Podczas tej przerwy wydarzyła się ważna rzecz. Mianowicie portal Siepomaga.pl zauważył moją akcję i przeprowadził ze mną wywiad, który następnie opublikował na swoim [...]

Skomentuj