Nocna Jazda Konkursowa pomogła Radkowi!

15-12-2010, 15:29 | Agnieszka


Popularna Nocka odbyła się 11 grudnia br. na Torze Poznań. Tradycją rajdu, oprócz świetnej zabawy, staje się też pomoc potrzebującym. W tym roku uczestnicy Nocnej Jazdy Konkursowej postanowili pomóc 4,5-letniemu Radkowi Patanowi, dzięki czemu będzie mógł skorzystać z delfinoterapii. Rajdowcy z ogromną brawurą i w błyskawicznym tempie uzbierali 1.978 zł na rehabilitację chłopca. Mieliśmy okazję podziękować im osobiście za zaangażowanie, przy okazji podpatrując zza kulis to niesamowite wydarzenie.

Tradycja Nocnej Jazdy Konkursowej sięga 1962 roku. Głównym celem rajdu jest popularyzowanie turystyki samochodowej wśród mieszkańców Wielkopolski (i nie tylko) oraz podnoszenie ich umiejętności zachowania się na drogach w trudnych, nocnych, zimowych warunkach. Rajd rozgrywa się w normalnym ruchu ulicznym, a uczestnicy zobowiązani są do bezwzględnego stosowania wszelkich zasad Kodeksu Drogowego. W skład rajdu wchodzą również próby sprawnościowe zorganizowane na zamkniętych dla ruchu terenach, m.in. na Torze Poznań.

- Odkąd pamiętam, w grudniu w domu rozpoczynały się opowieści i legendy związane z Nocką. Najbardziej zapadła mi w pamięć ta, w której mój dziadek założył się, że „baba” na lewym fotelu pokona jego kolegę. Posadził za kierownicą swoją żonę (która naprawdę nie była mistrzynią kierownicy), a sam usiadł jako pilot. Jak wygrał? Siedząc na prawym fotelu, kręcił kierownicą i mówił żonie, jakie pedały ma wciskać. – wspomina jeden z tegorocznych organizatorów Nocki, Błażej Krotoski.

Pogoda trochę pokrzyżowała plany organizatorów – nie odbył się kulig. Jeszcze kilka godzin przed rajdem tor był cały pokryty równą warstwą śniegu i lodu, co stwarzało niepowtarzalne warunki do pokonywania prób w widowiskowy sposób. Niestety, odwilż spowodowała, że ze śniegu zrobiła się nieprzyjemna maź, która mocno dała się uczestnikom i sędziom we znaki.

Rajd składa się z kilku etapów, poprzedzonych punktami kontroli czasu. Uczestnicy  mogli sprawdzić swoje umiejętności panowania nad samochodem na specjalnie wytyczonych odcinkach z pomiarem czasu na Torze Poznań.  Kolejne etapy rozgrywały się w normalnym ruchu ulicznym, gdzie zawodnicy musieli jechać zgodnie z przygotowaną przez organizatorów trasą, po drodze wykonując liczne zadania. Na drodze było ślisko, trasa trudna, a czas na przejazd ograniczony. Jak poradziły sobie załogi?

Pierwsza załoga była na mecie o godz. 23:00, ostatnia ok. 1:30. Po zliczeniu punktów ogłoszono tegorocznych zwycięzców – załoga nr 10 z Jakubem Golcem za kierownicą i Łukaszem Pokrywką w roli pilota. Najważniejszą nagrodą jest niewątpliwie przechodnia drewniana rzeźba Leśnego Dziada. Za rok to oni będą organizatorami rajdu i przekażą rzeźbę nowym mistrzom.

- Legenda głosiła, że ten kto wygra Nockę trzy razy, będzie mógł zachować Dziada na własność.- tłumaczy Błażej Krotoski.- Udało nam się to, ale razem z Robertem zadecydowaliśmy, że nie będziemy przerywać tej tradycyjnej (dla niektórych najważniejszej) imprezy Automobilklubu Wielkopolskiego, żeby kolejne załogi mogły tworzyć nowe legendy, historie i wspomnienia Leśnego Dziada. Bo fenomenem jest to, że od 48 lat co roku na Torze Poznań spotykają się amatorzy i, jak równy z równym, rywalizują z Mistrzami Polski.

Dla wielu uczestników Nocna Jazda Konkursowa jest tradycją, która przechodzi z pokolenia na pokolenie. My mamy nadzieję, że z roku na rok coraz głębiej będzie się zakorzeniać także tradycja pomagania przy okazji tego wyjątkowego rajdu. Jeszcze raz wielkie ukłony dla organizatorów i wszystkich załóg!

Oceń ten post:
minusplus
Brak ocen
Loading ... Loading ...

Tagi: , , , ,

Skomentuj