Prawdziwe chodzenie po górach zaczyna się po setce

13-07-2010, 14:24 | Agnieszka

16 lipca na Hali Górowej będzie miała początek niecodzienna górska wyprawa –III Wyrypa Beskidzka, czyli marsz na setkę. Celem imprezy jest przejście trasy, której długość oscyluje w granicach 100 km. Podczas marszu nie przewiduje się noclegów ani dłuższych postojów. W zeszłym roku z 64 śmiałków, którzy wyruszyli w piątek, na metę w niedzielę dotarło 29…
Jednym z nich jest Pietrek z gór, który zachęca do „charytatywnego hazardu” na rzecz Asi chorej na zespół Dandy-Walkera:

„Załóż się o setkę (niekoniecznie 100zł) z bratem, siostrą, ojcem, matką, babką, dziadkiem, proboszczem, sąsiadami, znajomymi… Przejdziesz w jednym kawałku – płacą oni, odpadniesz – zgadnij kto!”

Zaciekawieni przedsięwzięciem, zamieniliśmy z górołazem Pietrkiem kilka słów o odciskach, woli walki i…reniferach.

Skąd wziął się pomysł, aby z okazji Wyrypy zorganizować zbiórkę dla Asi?
Bo chodzenie po górach powinno skutkować czymś więcej niż tylko odciskami na obolałych stopach.

Czy to Twoja pierwsza taka wyprawa?
Moja druga, ale wśród uczestnicy są też weterani pierwszej Wyrypy i nowicjusze.

Czy w Wyrypie może wziąć udział każdy?
Jeśli nie straszne mu krew, pot i łzy ;-] To dość ekstremalne przedsięwzięcie, wymagające fizycznie i psychicznie. Ale spróbować może każdy. Wyrypa to nie wyścigi górskie. Tu wygrywa każdy, kto wykaże wolę walki.

W jaki sposób należy się przygotować do startu?
Nie sądzę żeby ktokolwiek specjalnie przygotowywał się do setki. Warto po prostu każdą wolną chwilę spędzać w górach. Większość uczestników tak właśnie robi.

Co jest najtrudniejsze w czasie Wyrypy?
Sporo rzeczy sprawia problemy. Począwszy od ogólnego zmęczenia. Zdarzają się też kontuzje – głównie kolan. Nocne etapy dostarczają niezapomnianych wizji – dosłownie. Zmęczona głowa potrafi wykreować przeróżne obrazy. Renifery gadające ludzkim głosem, uskrzydlone postacie przemykające między drzewami ;-] Wyrypa to nie zabawa dla samotnika. Idzie się ze znajomymi, przyjaciółmi. Wszyscy sobie nawzajem pomagają. Chyba to najbardziej przyciąga śmiałków na tę imprezę.

Chodzą słuchy, że już się założyłeś o setkę. Jak oceniasz swoje szanse na wygraną?
Tegoroczna trasa przewyższa poprzednią i długością, i skalą trudności górskich. Będzie ciężko. Mam nadzieję, że nie zrobię sobie żadnego poważnego kuku i doniosę plecak na metę.
Najważniejsze, żeby wygrała Asia.

I namawiasz innych, by też się zakładali. Jak zachęcić ludzi do tego typu „zdrowego hazardu”?
Warto pomagać. Jest wiele sposobów, aby to robić. Każdy może pomagać przy okazji robienia czegoś, co lubi, dobrze się przy tym bawiąc. I tak jest właśnie z Wyrypą.

Planujesz kolejne wyzwania charytatywne?
Chcę dokończyć projekt zimowego przejścia trzech górskich szlaków długodystansowych Polski: Główny Szlak Beskidzki (ten już mam za sobą), kolejne to: Główny Szlak Sudecki (styczeń 2011) i Główny Szlak Świętokrzyski (luty 2011). Relacja z GSB cieszyła sporym powodzeniem. Mam cichą nadzieję, że następne też przypadną komuś do gustu.
Przy tej okazji będę prosił o pomoc dla Asi ;-]
Jest jeszcze jeden pomysł długodystansowy z pomaganiem w tle, ale… zobaczymy.

Trzymamy kciuki, byś szczęśliwie dotarł na metę. A do niedowiarków mówimy: „A założysz się?”



Oceń ten post:
minusplus
Brak ocen
Loading ... Loading ...

Tagi: , , ,

(2) Komentarzy

  1. Wojtek says:

    Przeczytałem więcej o imprezie-coś fantastycznego. Pietrek-nie pozostaje mi nic innego jak, w imieniu Aśki bardzo Ci podziękować. Aśka potrzebuje tej pomocy, ale potrzebuje też wiary w to, ze ktoś, gdzieś ją wspiera, że nie jest ze swoim problemem sama. Między innymi Ty, tą wiarę jej dajesz. Oczywiście będziemy Ci kibicować i na bieżąco podglądac wiadomości z sieci na temat Wyrypy i innych akcji, w których chcesz brać udział. Dzięki :-)

  2. Aśka says:

    Dzięki Wam za to, że mogę być z Wami na III wyrypie na setkę !!!!! Już czuję jak mnie nogi bolą , niosę za Wami apteczkę z materiałami opatrunkowymi i dla każdego odrobinę siły! Jestem pewna – dacie radę !!!!!! Wiem że wygracie ! Ja obiecuję, że nie poddam się bo wierzę!!!!! Nie martwcie się jak nie wszyscy dotrą do celu – obiecuję pozbieram łzy, one są takie cenne !!!! jak cenna jest Wasza pomoc!!!! Aśka

Skomentuj