Czytam, więc pomagam

24-06-2010, 10:12 | Agnieszka

Czytanie książek nie jest ulubionym zajęciem Polaków. Półki uginające się pod ciężarem pióra pisarzy w zawrotnym tempie zastawiane są dyskami i czytnikami. Co zrobić z książkami, które potargane znamionami czasu, tęsknią za wzrokiem czytelnika? Odpowiedzi na to pytanie szukali Przemek Komorowski i Jakub Ślusarek, założyciele portalu CzytaszPomagasz.pl.


 

SP:  Jesteście związani zawodowo ze środowiskiem internetowym, książki to odskocznia od wirtualnego świata?

PK: Książki towarzyszyły mi od dzieciństwa i czytanie w większości przypadków było dla mnie przyjemnością. Niestety w ostatnich latach, z braku czasu, czytałem mniej. Na początku roku wystąpiłem z inicjatywą 52ksiazki.pl, dzięki której moja kondycja czytelnicza trochę się poprawiła.

SP: W jaki sposób powstał pomysł na pomaganie przez czytanie? Podejrzewam, że nie odziedziczyliście biblioteki…

PK: Oboje mieliśmy zaległości książkowe, tzn. zalegały nam książki na półkach. Wyrzucić – grzech. Sprzedać za grosze – nie warte zachodu. Pomyśleliśmy, że jeżeli  dochód z książki wesprze jakiś cel charytatywny, będzie cenniejsza niż niejeden nowiutki egzemplarz. Połączyliśmy siły, wykorzystaliśmy nasze umiejętności i powstało z tego coś fajnego, a zarazem pożytecznego – serwis CzytaszPomagasz.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SP: Od marca zdążyliście już zorganizować trzy zbiórki na SiePomaga.pl, przekazując tym samym prawie 1,5 tyś. zł na fundusz stypendialny dla uzdolnionej, lecz niezamożnej młodzieży. Dlaczegozdecydowaliście się wspierać młode talenty?

kliknij na obrazek, aby powiększyć

JŚ: Chore dzieci i zwierzęta zawsze wzbudzają większe zainteresowanie, a o młodych talentach mało się mówi. Wystarczy spojrzeć na telewizyjne reklamówki fundacji – praktycznie wszyscy zbierają na pomoc chorym dzieciom. To oczywiście jest ważne, ale nie można zapominać również o innych, którzy potrzebują pomocy.

PK: Nie traktujemy tego nawet jako pomoc, ale inwestycję w zdolną młodzież.

SP: Niejeden poszukiwacz może znaleźć na CzytaszPomagasz.pl zakurzoną perełkę. A co z osobami, które chętnie uwolniłyby w świat swoje książki?

PK: Właśnie tu jest mały problem. Od samego początku zgłaszają się do nas osoby, które chcą przekazać książki. Na razie musimy niektórym odmawiać, gdyż po pierwsze, nie mamy w domu miejsca na przechowanie książek, a po drugie, nie nadążamy z przygotowaniem ich na aukcje.

JŚ: Mamy jednak pewien pomysł, który chcemy zrealizować wspólnie z bibliotekami. Mamy nadzieję, że wspólnymi siłami uda nam się zrobić coś wyjątkowego. Na razie jest on we wstępnej fazie przygotowań, ale jeżeli czyta nas teraz jakaś bibliotekarka lub bibliotekarz, to zapraszamy do kontaktu z nami.

SP: Jak oceniacie kulturę czytania w Polsce? Tyle się mówi o jej rychłym upadku.

PK: Ja uważam, że nie jest źle, ale nie jest też dobrze Może ludzie czytają mniej książek, ale nie sądzę, żeby w ogóle czytali mniej – Internet opiera się na słowie pisanym. Mam nadzieję, że ludzie zaczną czytać więcej książek, ale to nie tylko od nich zależy. Ceny książek nie należą do niskich, poza tym książki konkurują o uwagę z filmami, grami, itp.

JŚ: Dodajmy jeszcze, że rozwijający się rynek czytników elektronicznych książek umożliwia dostęp nie tylko do książek, ale również do gazet, itp.

SP: Czy CzytaszPomagasz.pl ma szansę stać się kolejną tradycją moli książkowych, tak jak np. bookcrossing?

PK: Nie wiem. Nie mi to oceniać, a przy najmniej nie teraz – mamy zaledwie 3 miesiące.

JŚ: Ale mamy szczerą nadzieję, że przerośniemy bookcrossing, przynajmniej ten w polskim wydaniu.

SP: Jak można wam pomóc w szerzeniu idei pomagania przez czytanie?

PK: Mówić o nas. Polecać znajomym. Zachęcać do udziału w naszych aukcjach i do zgarniania książek:
http://www.czytaszpomagasz.pl/category/rozdajemy-ksiazki

Oceń ten post:
minusplus
Brak ocen
Loading ... Loading ...

Tagi: , , , , , ,

Skomentuj